Artykuły
Galeria
GRA
Losowe zdjęcie
O nas
Linki



EKO.naszekalety.eu



HISTORIA.naszekalety.eu

Znajdź na stronie
Rozkład jazdy Busa
Pogoda
Goście
Wszystkich gości :   1402

Dziś nas odwiedziło :  267

 
Zajrzyj na nasz profil na FB







GRZYBOBRANIE - jak to było naprawdę.

Temat : GRZYBOBRANIE - jak to było naprawdę.

Kategoria :  Aktualności       Data : 2014-09-09 08:25:52

A jak to wszystko się odbyło.

 

Już od 11 rano w sobotę 6 września w cudownym letnim słońcu zaczęliśmy rozwijać nasz niewielki namiocik w kolorze błękitu i zaraz za nami swoje studio na kółkach rozbiło moje ukochane Radio Katowice.

 

W tym roku właśnie z naszego Grzybobrania nadawana była trzygodzinna audycja na żywo "Sląska Fala na weekend".

 

Na antenie wypowiadali się Klaudiusz Kandzia burmistrz miasta, Tomasz Howaniec z ramienia Tyskiego Koła Łowieckiego Kania, Bronisław Wawroś leśniczy leśnictwa Truszczyca, Jerzy Winszczyk mieszkaniec i grzybiarz, Czesław Tyrol, przyrodnik z Koszęcina oraz państwo Danuta i Bogdan Dziuk. Dla wielu był to debiut antenowy, czasem lekki stresik dlatego bardzo, bardzo dziękuję za doskonale przygotowane wypowiedzi zwłaszcza panom Bronisławowi i Tomkowi.

 

Audycję prowadził redaktor Wojciech Skowroński, w wozie transmisyjnym czuwał Mirosław Guzowski, merytorycznie wspierała Aneta Kłys, przywiózł wszystkich kierowca Grzegorz Flaszka, a nad całością opiekę miała Halina Gaj. Wiemy, że sporo uczestników słuchając Radia Katowice przyjeżdzało ad hoc do Truszczycy, co dowodzi, że był to doskonały pomysł na audycję plenerową. Pozdrawiamy Państwa Tomasik z Jastrzębia Zdroju oraz miłą panią z Gliwic:)

 

W tym czasie Panie Danuta Dziuk, Małgosia Ogrodnik, Ola Wawroś, Magda Lach ( i inne, których nazwisk nie pamiętam, za co przepraszam! ) przygotowały wiele atrakcji dla dzieci. Był i salonik piękności i pracownia malarska, i malowanie na drewnie, i malowanie kamieni, i punkty sportowe, i gry sprawnościowe.. wiele, wiele ciekawych atrakcji, a wszystkie z nagrodami. Dzieci zachwycone, dorośli także.

Tutaj nie mogę nie podziękować Pani Bogumile KULIG, właścicielce sklepu OLIWIA, która jak co roku wsparła nasze przedsięwzięcie nagrodami dla dzieci. Pani Bogumiła ufundowała nagrodę GRAND PRIX w konkursie Ekowiedz@ Meteo o znacznej wartości. Dziękujemy w imieniu laureatki. ( nazwisko laureatki znajdziecie w tekście o nagrodach: http://www.naszekalety.eu/index.php?mods=pokazart&ida=168 ) .

Największym powodzeniem cieszył się chyba salon fryzjerski na wolnym powietrzu, pomysł genialny wprost, a jego inicjatorką i wykonawczynią była pani Magda Lach.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Równolegle, od godziny 13, na Górnym Zbiorniku w Zielonej rozgrywane były zawody połowu Grzybów na Wodzie i tam rządziły Izabela Cogiel, Klaudia Radziwończyk, Rafał Kocyba oraz Daria Smoleń i Karol Strzoda. Wydarzył się tam mały incydent, w czasie zbierania grzybów na wodzie, 7 letnia dziewczynka wypadła z kajaka, ale niemal natychmiastowa reakcja Macieja Tyrały, a zaraz potem Karola Maruszczyk pozwoliły zminimalizować przerażenie dziecka. Obaj panowie otrzymali nagrodę FAIR PLAY. Dla panów ogromne DZIĘKUJĘ.

 

Z ramienia stowarzyszenia swoje zajęcia dla dzieci ( między innymi pracowicie wycinając kreciki, myszki i żabki ( do gry w boćka) ) przygotowała Izabela Cogiel, a z nią: Ania Gansiniec, Halina Kryś, Monika Smoleń, Karol Maruszczyk, Jerzy Winszczyk, Magda Gabryś, Sebastian Henczel, Mirosław Dragon i gościnnie Pan Czesław Tyrol.

 

O Czesławie Tyrolu można powiedzieć wiele, na pewno jest to człowiek o ogromnej wiedzy, ale przede wszystkim o zacięciu dydaktycznym i wielkim sercu. Doskonały gawędziarz, wręcz showman, który potrafi porwać publiczność do zainteresowania tym, co ma do powiedzenia. Dzieci z przejęciem przyglądały się zwierzętom przywiezionym przez przyrodnika i chętnie brały udział w konkursach przygotowanych przez naszego gościa.

 

Nieustannym zainteresowaniem cieszyła się też wystawa naszego najważniejszego gościa Pana Justyna Kołka. Justyn z właściwą sobie pasją opowiadał o owocach runa leśnego, zaprawiając swoje opowieści anegdotami i własnymi doświadczeniami. Na brak publiczności z pewnością nie mógł narzekać, a publiczność nie miała dość opowieści specjalisty.

 

Z niewielkim poślizgiem, około godziny 17, nastąpiło oficjalne przywitanie gości z daleka i z bliska. Z dumą chwalimy się, że tegoroczne Grzybobranie przyciągnęło uczestników nie tylko z aglomeracji śląskiej lecz między innymi również z Wrocławia, Poznania, Bielska, Krakowa, a nawet z dalekiego Gdańska. Z bliższych nam terenów byli w Truszczycy ludzie z Wodzisławia Śląskiego, Gliwic, Katowic, Piekar Śląskich, Tarnowskich Gór, Strzybnicy czy na przykład z Miedar .

 

Miasto Kalety reprezentował osobiście nasz Burmistrz pan Klaudiusz Kandzia, a także przewodniczący Rady Miasta Pan Eugeniusz Ptak wraz z radnym panem Edwardem Drabikiem i panią Janiną Perz. Radni miejscy, którzy zechcieli spędzić z nami kilka godzin to także pani Irena Nowak, Grzegorz Krupa, Kazimierz Złotosz ( pan Kazimierz w podwójnej, lub tez nawet potrójnej roli) oraz Zbigniew Mirowski. Było nam niezwykle miło, że zechcieli Państwo poświęcić swój prywatny czas i pobyć na IV Rodzinnym Grzybobraniu oraz III Święcie Truszczycy. Wśród gości pojawiła się także pani Ewa Czeluśniak reprezentująca kaletański wydział ekologii.

Licznie pojawili się także przyjaciele naszego stowarzyszenia z miasta oraz  najbliższych okolic, za co serdecznie dziękujemy. Mam nadzieję, że wspólnie spędzony czas na długo zapadnie Wam w pamięć i za rok wrócicie do nas znów.

 

Imprezę prowadził, jak zawsze doskonale, redaktor Wojciech Skowroński z Radia Katowice. Wojtek z Justynem razem na scenie to zawsze ciekawe wydarzenie ( i nigdy nie wiadomo co się będzie działo).

 

Szczególne ciepłe emocje u naszych gości z daleka wywołały występy dziewcząt z małej INEZ oraz grupy wokalnej MI na Ludowo, prowadzonej przez panią Karolinę Lisiecką. Goście robili dziewczynom zdjęcia, a nawet nakręcili filmy, które dotrą do nas na CD. Miejski Dom Kultury może być szczerze dumny z osiągnięć dziewczyn.

Dziękujemy Wam gorąco bo wiemy, że niektórzy urwali się z pobliskich GWARKÓW.

 

Pierwszy dzień wspólnego świętowania zakończyła wspaniała zabawa taneczna do późnych godzin wieczornych z zespołem muzycznym. Nikomu nie chciało się iść do domu. Cudowna pogoda, która dodawała uroku, a także czarujące, magiczne ognisko przygotowane przez Krzysztofa Rogocza urzekły wielu z nas. Ognisko było niezwykłej urody ( i wielkości ).

 

Sporo uczestników spotkania przecierało oczy podchodząc do stoiska gdzie serwowane były wspaniałości przygotowane przez Bistro CASYNO pani Sabiny Respondek. A oczy przecierali, ponieważ stoiska obsługiwali kaletańscy biznesmeni. Szok dla wielu. Wyjaśnienie tej sytuacji znajdziecie na stronie : http://zlombol.pl/

 

W skrócie: akcja ZŁOMBOL polega na zebraniu środków finansowych, które zostaną przekazane w całości na śląskie domy dziecka. Cały dochód ze sprzedaży cateringowej, oraz pozyskane środki materialne przeznaczone zostaną właśnie na tę akcję. Szacunek dla kaletańskich biznesmenów oraz dla pani Sabiny Respondek właścicielki Bistro CASYNO za taką postawę.

 

Nazajutrz byliśmy na miejscu około godziny 11. (rano) i przygotowaliśmy się do drugiego dnia wspólnej zabawy. Ku naszemu zdumieniu, już o tej porze pojawiali się pierwsi grzybiarze z koszami pełnymi własnoręcznie uzbieranych grzybów. Zaskoczenie było spore.

 

Justyn Kołek od godziny 15:00 klasyfikował i oceniał przyniesione zbiory, fachowo komentując przy okazji za co i dlaczego przyznawał bądź ujmował punkty. Faworytką była Pani Anna Ocelok ze swoim cudnie przybranym koszem pełnym wspaniałości leśnych. Ale to do czasu.

Do czasu kiedy pojawił się Pan Zbigniew Ogrodnik. Bo wtedy już nam wszystkim szczęki poopadały i pewnie od niektórych leżą tam do dziś. Pan Zbigniew przyniósł 28 kilogramów grzybów własnoręcznie zebranych. DWADZIEŚCIA OSIEM kilogramów. Weźcie sobie 28 torebek cukru i sprawdźcie jaki to ciężar.

 

Pani Anna została także tegorocznym MISTRZEM GRZYBOBRANIA za największy przyniesiony okaz.

 

Wyniki wszystkich konkursów znajdują się w innym tekście, więc nie będę ich powtarzała tutaj.

Na uroczystym wręczeniu nagród w konkursach i konkurencjach z obu dni pojawili się Pan Andrzej Elwart wicestarosta tarnogórski, Pan Andrzej Pilot wicewojewoda śląski, pan Klaudiusz Kandzia burmistrz miasta Kalety, pan Eugeniusz Ptak Przewodniczący Rady Miasta.

Było nam niezwykle miło,  a obecność Panów znacząco podniosła rangę imprezy, dzieci odbierające swoje nagrody z rąk dostojnych gości miały sporą frajdę.

W tym też czasie pojawili się przystojni panowie w mundurach i rozpętali istne szaleństwo. Mowa o Tyskim Kole Łowieckim KANIA, które przygotowało i zaserwowało delicje doprawdy – kiełbasę i pasztet własnej roboty. Stanowisko Panów Łowczych cieszyło się sporym zainteresowaniem. A obecność panów w mundurach dodatkowo przyciągało oko niejednej pani.

Pyszności.

 

Z obawą co poniektórzy spoglądali na pojawiające się tu i ówdzie ciemne chmury, zwłaszcza jak doniesiono nam telefonicznie, że w pobliskim Miotku leje jak z cebra. Był moment rzeczywistej grozy jak zawiało i zachmurzyło się mocno. Jednak czuwa nad nami jakiś Anioł Stróż od Szaleńców z Obłędem w Oku ( czy jakoś tak ), ponieważ nie tylko nie spadła kropla deszczu ale wręcz jeszcze wypogodziło się na tyle, że wieczorem bez problemu odbyła się plenerowa projekcja kina letniego.

MERYTORYCZNIE tak właśnie miało być.

 

Na pewno nie wszystko opisałam, bo też nie mogłam być wszędzie, ale

 

BARDZO DZIĘKUJĘ wszystkim :

 

Organizatorom, współorganizatorom, wolontariuszom, sponsorom i każdemu, kto czynnie lub biernie przyczynił się do tak pięknego przebiegu IV RODZINNEGO GRZYBOBRANIA oraz III Święta Truszczycy.

Myślę, że działając wspólnie doprowadzimy do tego, że Rodzinne Grzybobranie z roku na rok będzie przybierało coraz doskonalsze kształty.

 

Wszystkie negatywne komentarze biorę na klatę :)

Sprostuję może jeszcze informację zamieszczoną na stronie miasta, że:  /.../ "Drugi dzień rozpoczął się od wręczenia nagród"/.../  - wręczanie to było clou programu, a dzień ten zaczął się znacznie wcześniej, już od 11 pojawiali się pierwsi uczestnicy. To, że ktoś pojawił się wyłącznie na wręczeniu nie jest tym samym co rozpoczęcie zabawy:)

To taka moja drobna złośliwość.

 

Więcej zdjęć w galerii - szukajcie po lewej stronie, w zakładce " IV Rodzinne Grzybobranie".

 

 

 

 

 

 

 

 



Autor artykułu : Tania




 © Copyright Stowarzyszenie Nasze Kalety 2021

Designed by bambynek.com